Sobota, 16.01.2021 144

 

Pliki cookies 12:55
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama
Bank Spółdzielczy w Jaworze
Koparka Jawor - roboty budowlane

jawor24h.pl

Patomowa - o październikowym strajku kobiet w Jaworze

Publikujemy tekst, w którym Stanisław Bodziony komentuje październikowy strajk kobiet w Jaworze na podstawie fotoreportażu zamieszczonego w 30 numerze „Nowej Gazety Jaworskiej”.

Zdjęcie ilustracyjne © Materiały prasowe / PAP

W 30 numerze  „Nowej Gazety Jaworskiej” prawie dwie strony zajmuje fotoreportaż z protestu kobiet w naszym mieście, który przeszedł ulicami Jawora 30 października. Piszę prawie, gdyż jest tam też komentarz, z którego wynika, że wszystko odbyło się ładnie, pięknie i kulturalnie. Ponieważ nie uczestniczyłem w tej kulturalnej manifestacji (dlaczego napiszę później) i nie słyszałem okrzyków, postanowiłem przyjrzeć się hasłom przewodnim umieszczonym na transparentach (?).

I cóż zobaczyłem?

Na pierwszej stronie w pierwszym szeregu widać: „Chcemy wyboru nie terroru”. Hasło bardzo nośne, bowiem człowiek całe życie skazany jest na wybór. Jest tylko problem, co wybiera: dobro czy zło. W żądaniu protestujących wybór idzie tylko w jedną stronę: mogę zabić dziecko, kiedy tylko chcę. Czy droga dziewczyno, niosąca owo hasło, dajesz też wybór swojemu dziecku? Druga część hasła protestuje przeciw Pis-terrorowi. Z fotografii można wywnioskować, że jego autorka ma około dwadzieścia lat, więc nikt lepiej jak ona nie wie, co to jest terror. Mogę tylko przypuszczać, że w państwie totalitarnym już dawno byłaby w celi więziennej, czego naocznym przykładem jest kraj na wschód od Polski. A tu pod PiS-owskimi rządami przeszła całe miasto i jeszcze ją policja ochraniała.

Na stronie tytułowej rzuca się w oczy baner z programem: „Niech żyje wolność, wolność i swoboda... zabawa i dziewczyna młoda”. Jest to niezwykle twórczy postulat, bowiem gdy te cztery warunki zaistnieją równocześnie, to już  bardzo blisko do stwierdzenia: „Aborcja jest okey”. Nie ma więc żadnych obowiązków, nie ma odpowiedzialności, jest: „Róbta co chceta”.

Patrzę dalej i rozszyfrowuję: „Polska jest kobietą, Rewolucja jest kobietą”. Stwierdzenie trochę nie na czasie, gdyż kobieta już zmieniła płeć. Jest i trzecie. Niesie je wysoko młoda zamaskowana zbuntowana: „Idźcie w PISDU”, przy czym PIS i błyskawicę namalowano na czerwono. Ponieważ w fonetyce polskiej głoski bezdźwięczne (s) upodobniają się w wymowie pod względem dźwięczności do do następującej dźwięcznej (z), łatwo można rozszyfrować brzmienie skrótu. Kto ma iść w p...du? My wszyscy, bo „idźcie” to liczba mnoga. A dlaczego? Bo ja tak chcę. Tak  oto młoda buntowniczka wprowadziła nas w język strajku kobiet i debaty publicznej w Polsce.

Bardzo popularnym okrzykiem protestujących jest wulgaryzm wyp...alać, sugerujący, że wszystkich tych, którzy mają inne zdanie niż my, należy, delikatnie mówiąc, natychmiast wyrzucić. Tu nie chodzi o żaden twórczy postulat, wysłuchanie argumentów drugiej strony; chodzi o usuniecie każdego, kto by chciał przedstawić swój pogląd lub zabrać głos. Bardzo często w języku lewicowych aktywistek słyszymy inny „kwiatuszek”, semantycznie bliski poprzedniemu, mianowicie: „sp...lać”. Jak dyskutować z kimś, kto na samym początku dyskursu wita cię, z braku argumentów, przytoczonym bluzgiem. To tylko dwa przykłady lewicowej nowomowy i tolerancji. Tolerancyjną wymowę ma też palenie zniczy przed biurem PiS. Nie wiem, czy były nawoływania: „Dym w kościołach”, czy: „Zabić księdza”.

Ktoś może skonstatować, że wulgaryzmy były, od kiedy istnieje język. Byli też protestujący i też gniewni, ale nie było w przestrzeni publicznej przyzwolenia na używanie knajackiego języka. Dziś niektórzy twierdzą, że owe wulgaryzmy są wyrazem bezsilności. Czy rzeczywiście​? Starsi czytelnicy pamiętają strajki solidarnościowe. Ale konia z rzędem temu, kto by znalazł na transparentach przytoczone powyżej potworki językowe. A co było? Było np. słowo „Solidarność”, „precz z komuną” i inne, ale mimo życia w rzeczywistej dyktaturze nikt nie krzyczał publicznie: „je... .. ć komunę” czy „spe...aj komuchu”. Oczywiście, że zawsze byli i będą ludzie, którym w mowie potocznej brakuje słów i dla opisania rzeczywistości używają wulgaryzmów, pochodzących od nazw pewnych części ciała, lecz o takim języku mówiło się, że jest rynsztokowy. Niektórzy mówią w najlepszym przypadku, „że spod budki z piwem”. To jest patojęzyk czyli język patologiczny. W protestach ten język przeniesiono do dyskursu publicznego i jest to smutne przekroczenie pewnej granicy. Przygnębiające jest to, że taką formę wypowiedzi publicznej popierają niektórzy naukowcy.

Podczas jednego z protestów Inga Iwasiów - podobnoć prorektor nauk humanistycznych na Uniwersytecie Szczecińskim - oświadczyła krzykliwie: „Nie jako profesorka, ale jako kobieta powiem: Je....ć i wy....ć”. Rozradowany tą kulturalną wypowiedzią tłum skandował: „Je..ć PIS, Je...ć Godek”. Oczywiście, w tym słownym popisie nie ma ani cienia mowy nienawiści, którą tak wytykają koryfeusze nowej cywilizacji konserwatystom. Część środowiska naukowego nie tylko słownie popiera ową szkołę nowomowy. Niektórzy rektorzy szkół wyższych dali nawet dni rektorskie, aby studenci mogli krzyczeć: „j..ać PiS”.

W szerzeniu owej zarazy infekującej kulturę języka polskiego duży udział mają media. Wulgaryzmy słyszymy w emitowanych piosenkach, programach satyrycznych, filmach, programach publicystycznych czy w języku tak zwanych celebrytów. Brak reakcji prowadzących programy na używanie wulgaryzmów sprawia, że stają się one normą. Euforię rewolucyjną widać szczególnie w audycjach TVN24, w zachwyt wpadły też tygodniki „Newsweek”, „Polityka”, dzielnie dotrzymywała im kroku „Gazeta Wyborcza”.

Kiedyś popularny był zwrot: „Waż słowa”. Szkoda, że tylko nieliczni go respektują. Nie ma już wstydu językowego. Ten dotyczący intymności dawno już poszedł w zapomnienie. Otwarto Puszkę Pandory. Jeśli bowiem profesor nauk humanistycznych popiera taką formę wyrażania swojego niezadowolenia, to co może powstrzymać sfrustrowanego ucznia lub studenta do powiedzenia profesorowi lub nauczycielowi: „sp..j”i powołać się na profesorkę Iwasiów czy naszą noblistkę lub elity z kawiarni Sowa i Spółka.

Co się stało z naszym językiem? Co powiedzieliby ojcowie naszej polszczyzny? Adamie Mickiewiczu, czy do Ciebie Maryla Wereszczakówna też mówiła: „sp....j”? Cyprianie Kamilu Norwidzie, pytałeś kiedyś: „Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie”, że cię skazano na śmierć? Dziś by można zapytać za poetą, coś ty zrobiła protestującym, Mowo Polska, że tak Cię sponiewierano? Prawdę mówi Władysław Syrokomla, że w mowie wypisuje się to „co marzę w myślach, co w sercu noszę”. A więc co w sercu, to w słowie. Jeśli w sercu rynsztok, to i w słowie rynsztok. „… to co z ust wychodzi, pochodzi z serca i to czyni człowieka nieczystym”, mówi Ewangelia według św. Mateusza 15,18. Czy współcześnie bez zażenowania mogę powtórzyć za Stanisławem Wyspiańskim:

„O mowo polska, ty ziele rodzime,
Niech cię przyjmę w otwarte ramiona;
Ty będziesz kwieciem tych pól ubarwiona.”

Rzeczywiście, dziś ubarwiono Cię nie lada kwieciem.

Ponieważ prawego sumienia obywatel, a tym bardziej katolik, nie powinien popierać zła, a złem i grzechem jest nawet przekraczanie przyzwoitości, dlatego nie uczestniczyłem w proteście, gdyż byłaby to zgoda na profanację języka i akceptacja tego, co głoszą transparenty i bluzgi krzyczących, a więc przyjęcie obcej naszemu krajowi ideologii, prowadzącej do utraty naszej kultury i suwerenności. Jan Kobuszewski mówił w jednym z  kabaretów: „Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”. My przeciwstawmy się tym drugim. Wstydząc się za tych, którzy przyzwoitość i polską mowę mają za nic, wołam słowami Leopolda Staffa:

„Bądź z serca pozdrowiona,
ojczysta święta mowo !
Niby łańcuchem złotym,
Wiąże nas twoje słowo(...)

Tyś nasza twierdza, tarcza,
Opieka i obrona,
Ojczysta święta mowo
Bądź z serca pozdrowiona!”

Stanisław Bodziony

Komentarze (40)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@jawor24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Rychu
Rychu9 stycznia o 08:39

Bardzo trafny artykuł.

5 Lubię to: 1
Super: 1
Ha ha: 2
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
ORP
ORP8 stycznia o 20:22

Panie Stanisławie, nie byłam Pana uczennicą, a szkoda. Nauki pobierałam w wielkim mieście wśród "oświeconych" komunistycznych pseudonauczycieli. Gratuluję Pana uczniom, że mieli polonistę wielkiej klasy i kultury. Co się teraz zrobiło z mową polską ? Po przeczytaniu poniższych wypowiedzi, krytykujących wszelkie dobro i prawo naturalne , ciśnie się na usta brzydkie stwierdzenie - PRYMITYWNY GRAJDÓŁ ...

5 Lubię to: 1
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 2
Lubię to! Udostępnij
on-r
on-r8 stycznia o 13:52
Polska jest na ostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o dostęp do broni. Na 100 mieszkańców przypada u nas tylko jeden pistolet lub strzelba, podczas gdy w Finlandii czy Szwajcarii 45, a w Norwegii i w Niemczech około 30. W pozostałych krajach europejskich wskaźnik ten waha się w przedziale od kilku do kilkunastu, co oznacza, że Europa jest daleko za Stanami Zjednoczonymi, gdzie na 100 mieszkańców przypada 90 sztuk broni.
4 Lubię to: 2
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 1
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
spór światopoglądowy
spór światopoglądowy4 stycznia o 09:55

Jesteśmy obecnie w fazie próby transormacji światopoglądów w Polsce, bo w UE ta transformacja nabrała już tempa. Manifestacje podczas strajku kobiet nabrały charakteru wystąpień antyestablishmentowych. Jednocześnie wolność zaczęto definiować jako dowolność, możliwość przekraczania granic. Wskazywanie związku przyczynowo skutkowego wolności wyboru i odpowiedzialności wywołuje ostre reakcje społeczne. Zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Obserwujemy ten proces w całej Europie Zachodniej. Wyobrażenie wolności, która zrzuca jarzmo odpowiedzialności, jest wizją z gry komputerowej, w której nie musisz się martwić o konsekwencje swoich decyzji, gdyż ma kilka żyć i możesz dokupić kolejne.

2 Lubię to: 2
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Quo vadis Człowieku?
Quo vadis Człowieku?3 stycznia o 10:06
Hiszpania jest jednym z krajów o najbardziej liberalnym prawie aborcyjnym na świecie i dlatego każdego roku abortowanych jest tam blisko 100 000 dzieci. Pomimo powszechnego dostępu do antykoncepcji i tabletki „Dzień Po” i to bez recepty(!), co roku rośnie liczba aborcji z interwencją chirurgiczną.W 2019 uśmiercono w klinikach aborcyjnych 97. 398 dzieci. Czołowy demograf Hiszpanii - Alejandro Macarrón, przyznaje ze smutkiem, że skłonność Hiszpanek do usuwania ciąży osiągnęła rekordowy poziom. Liczby wskazują, że aż 21,3% wszystkich ciąż -kończy się aborcją. O przemyśle aborcyjnym na niebotyczną skalę w Hiszpanii mówi się od dawna. Parę dni temu ukazał się krótki dokument z wynikami śledztw zaangażowanych w to dziennikarzy i obrońców życia ze stowarzyszenia SCJ Vita. Jeszcze można go zobaczyć na You Tube zanim zapewne zostanie ocenzurowany. Tytuł brzmi „Las cloacas del negocio del aborto en España” (Kanały biznesu aborcyjnego w Hiszpanii), a w nim usłyszeć możemy o następujących efektach dochodzenia:
„Wiemy o milionowych transferach, o aborcyjnym lobby nacisku, które wywiera presję na polityków i na wszystkie warstwy społeczne. Nawet małe centrum aborcyjne na prowincji to obroty rzędu 2,5 mln euro. Na poziomie krajowym tylko w ramach finansowania z publicznych pieniędzy otrzymują ponad 60 mln euro”.
„Widzieliśmy jak robią kremy z ciał abortowanych dzieci, konkretnie, jedno centrum aborcyjne dostarcza średnio 250 kg dziecięcego mięsa do fabryki kremów”
„W klinikach aborcyjnych czekają setki zaświadczeń lekarskich, podpisanych przez lekarza in blaco, z pustym miejscem na imię i nazwisko pacjentki, tak aby kobieta wchodząc i płacąc miała już gotowe zaświadczenie, że aborcja uchroniła ją przed strasznymi szkodami psychicznymi”.
„W Hiszpanii istnieją wyspecjalizowane kliniki aborcyjne, w których dokonuje się bardzo późnych aborcji nawet do 9 miesiąca. Kobiety z całej Europy przybywają do nas w ramach turystyki aborcyjnej i płacą na czarnym rynku za aborcje, które są nielegalne w ich krajach”.
„Udało nam się przechwycić dokumentację, z której wynika, że centra aborcyjne nie deklarują otwarcie zarabianych pieniędzy, a ponadto np. maskują aborcje farmaceutyczne jako chirurgiczne w celach lukratywnych. Nasze stowarzyszenie odkryło także, że płatności dokonywane są na rzecz ważnych osobistości życia politycznego. Trzeba też zaalarmować kobiety, udające się do tych ośrodków, że ich dane osobowe nie są nijak chronione a dokumenty z wrażliwymi danymi można znaleźć w koszach na śmieci. Te ośrodki w ogóle nie dbają o dobro kobiet, jedyne co ich interesuje to zysk”.
„Obliczamy, że może to być 250 kilogramów „odpadów” ciał dzieci magazynowanych w beczkach i dostarczanych co tydzień do fabryk kremów w celu uzyskania kolagenu, podstawowego składnika kremów”.
Rozmawiając z paroma Hiszpanami zorientowanymi w temacie, uznaliśmy że dane o tygodniowych transportach tak dużych ilości abortowanych ciał dziecięcych, o jakich wspomina się w dokumencie, może być przesadzone, nawet biorąc pod uwagę wykorzystanie ważącego nieco więcej – łożyska. Z całą pewnością jednak, gdyby nawet chodziło o jeden kilogram dostarczany do produkcji kremów i tak sprawa budzi przerażenie a jeszcze bardziej zmowa milczenia wokół braku transparentności i działalności tak licznych klinik aborcyjnych pracujących w Hiszpanii „pełną parą”.
Trzeba też pamiętać o ogromnym czarnym rynku, jaki funkcjonuje a nawet powiązaniach z mafiami handlującymi żywym towarem i zmuszających do prostytucji dziewczęta szukające w Hiszpanii szansy na lepsze życie. Trzy lata temu „El Mundo” opisywało sprawę ośrodka aborcyjnego "Clínica Dator" w Madrycie, który "obsługiwał" mafię nigeryjską i zniewolone przez nich prostytutki. W proceder był uwikłany nawet urzędnik z madryckiego Ratusza.
O ilu jeszcze sprawach nie wiemy - można tylko się domyślać. W Hiszpanii brakuje woli politycznej, aby objąć śledztwem nielegalne praktyki i brak transparentności w funkcjonowaniu ośrodków aborcyjnych i to pomimo wieloletniego nacisku i wpływających pozwów ze strony katolickich stowarzyszeń i ich prawników. Media głównego nurtu także biorą udział w zmowie milczenia wokół tematu, ponieważ powszechnie dostępna aborcja jest jednym z najważniejszych „zdobyczy” demokracji hiszpańskiej.
Wczoraj premier Sanchez pogratulował też entuzjastycznie bratniej Argentynie zalegalizowania tak wyczekiwanego prawa do aborcji.
Dosadnie ale i bardzo trafnie podsumował ten fakt w swoim tweecie eurodeputowany hiszpański, niekwestionowany przyjaciel Polski – Hermann Tertsch pisząc: Śmierć budzi orgazm polityczny na lewicy. Ustanowienie eutanazji było okazją do świętowania. Aborcja bezpłatna nawet do dnia porodu będzie powodem do imprezowania. Zabijanie jako sposób na pozbycie się problemów”.
Niestety dla naszej lewicy aborcja także „jest OK”. Nie pozwólmy jej jednak na zbyt szybką okazję do świętowania zwycięstw – tak śmiertelnych dla najsłabszych w naszej wspólnocie. Tryumfalny pochód europejskiej lewicy to swoisty dance macabre ale tylko dla najbardziej bezbronnych…
Źródło: "250 kg dziecięcego mięsa dla fabryki kremów" – czyli o biznesie aborcyjnym w Hiszpanii (dorzeczy.pl)
5 Lubię to: 1
Super: 1
Ha ha: 2
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
Jaworzanin
JaworzaninQuo vadis Człowieku?4 stycznia o 15:12
Jutro (wtorek) wybieramy się na targ. Podobno geje sprzedają tam małe dzieci. Widział to brat cioteczny kuzynki mojej siostrzenicy. PS Słuchaj "Quo vadis" ty  nie odstawaj leków , zmień lekarza. Stajesz się groźny.
10 Lubię to: 6
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 1
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
bolo
boloJaworzanin4 stycznia o 20:04
A świstak zawija sreberka.Byłem przekonany że tzw."płaskoziemców" już nie ma.Takie "coś" można tylko napisać będąc na wielkim haju.Innego wytłumaczeni nie widzę.
1 Lubię to: 0
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
bolo
bolobolo5 stycznia o 17:59

Moja odpowiedż dotyczy komentarza Quo vadis Człowieku?

2 Lubię to: 1
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
?
?bolo7 stycznia o 10:38

Wiesz, że polemizujesz z artykułem?

1 Lubię to: 0
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
o co Ci kaman?
o co Ci kaman?Jaworzanin4 stycznia o 16:31
Co się czepiasz "Quo vadis...", przecież to przedruk artykuły z portalu "dorzeczy.pl". Jest podane źródło z linkiem do artykułu. 
2 Lubię to: 1
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 1
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
też jaworzanin
też jaworzanino co Ci kaman?5 stycznia o 09:57
O tym ,że geje sprzedają dzieci i obowiązkowej eutanazji też pisali w "dorzeczy.pl" . Jednak ktoś te bzdury czyta i co gorsze łyka to!!
9 Lubię to: 6
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
ciemność
ciemnośćteż jaworzanin5 stycznia o 13:38

Tak samo jak łyka ideologie głoszone przez piorunujące kobiety.

2 Lubię to: 0
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
piorunojąca
piorunojącaciemność5 stycznia o 15:57
Rozjaśnij,  napisz o tej strasznej "ideologi".Wykaż się swoją wiedzą ,śmiało!! PS.Masz żonę, córkę, dziwczynę ??

 
8 Lubię to: 4
Super: 1
Ha ha: 2
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
STAR 80
STAR 802 stycznia o 00:30

Jestem z pokolenia L.O.gdy uczyli nas Panowie Bodziony, św.p. Plata,Olichwer ,to oni w latach 80 nie bali się mówić prawdy na lekcjach,to z naszej klasy córki funkcjonariszy MO donosiły na   św.p Olichwera, ale pamiętam też co uczono nas na historii i rosyjskim jakie bzdury i kłamstwa o rewolucji,Katyniu ,Powstaniu Warszawskim.Brawo Panie Stanisławie za głos,ale jak pomyślę ,że połowa tych protestujących młodych dziewcząt myśli że Staff jest posłem PISU to chce się wyć....i jakby powiedział św.p Roman Plata -"prędzej zostanę chińskim mandarynem"niż one poczytają Staffa...

11 Lubię to: 7
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 3
Lubię to! Udostępnij
bolo
boloSTAR 804 stycznia o 19:55
Stawianie w jednym szeregu p.Bodzionnego z nieżyjącymi już p.p. Olichwera i Platę to ogromne nadużycie.Czuję duży absmak.
5 Lubię to: 3
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
Piotruś
Piotruś31 grudnia 2020 o 13:06
"Pękają nieczułe lody i przesądy światło ćmiące. Witaj jutrzenko swobody, zbawienia z tobą słońce." Dwieście lat minęło, a ciemnota i zabobon mają się w Polsce XXI wieku doskonale .
14 Lubię to: 11
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
bzdura
bzduraPiotruś31 grudnia 2020 o 14:26

Raczej większa świadomość i większa odwaga w wyrażaniu swoich światopoglądów...

3 Lubię to: 2
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
MIK
MIKbzdura31 grudnia 2020 o 20:12
Odwaga tak, a świadomość czterolatka.
4 Lubię to: 2
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Maja
Maja31 grudnia 2020 o 00:33
Nareszcie znalazłam tekst, który oddaje w pełni moje odczucia. Te wszystkie "życzenia" ad PiS-u to zwykłe chamstwo.Wykorzystano protest w innej sprawie, aby sprawić sobie frajdę wyżycia się publicznie.   Nie podobało mi się, że uczestniczyli w proteście nasi radni (niektórzy) i przedstawiciele obecnej władzy. Tym samym może i bezwiednie podpisali się pod politycznymi hasłami.No i młode dziewczyny, także dzieci. A komentarze Gościa i Seby są takie, jak Gość i Seba. 
 
8 Lubię to: 3
Super: 1
Ha ha: 2
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 2
Lubię to! Udostępnij
jaworzanin
jaworzaninMaja31 grudnia 2020 o 12:49
Weź się chłopie nie podszywaj pod baby. Wszyscy wiedzą kto i dlaczego takie bzdury wypisuje po północy.
12 Lubię to: 9
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
bolo
boloMaja31 grudnia 2020 o 11:22
Po Twoim komentarzu widać że bliżej Ci do R. Bąkiewicza i jego faszystów aniżeli do młodzieży i kobiet manifestujących w obronie swoich praw.Zawsze trzeba brać poprawkę na to że każde pokolenie protestuje inaczej.To był typowy spontan. Jeśli taki rodzaj wiecu i przemarszu "zburzył"  Twoją wyobrażnię to myślę że spokój możesz odzyskać w kółku różańcowym.
14 Lubię to: 11
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
realista
realistabolo31 grudnia 2020 o 11:42

Żartujesz, czy masz ludzi za kompletnych ***ów? Jaki spontan? Co Ty opowiadasz? Transmisja leciała na żywo, a więc ktoś ją prowadził i udostępmniał. Można jeszcze zobaczyc filmik z  marszu w Jaworze. Cała akcja była wcześniej przygotowana i zorganizowana, bo ustalona była zbiórka (data, godzina i miejsce) a z samochodu w Rynku rozdawane były uczestnikom marszu gotowe materiały propagandowe. Byli też koordynatorzy marszu z muzyką i mikrofonem, a na samym początku przez mikrofon nawoływano, by była Wiceburmistrz p.Rynkiewicz (poniekąd postać znana wszystkim w Jaworze z wcześniejszych czarnych marszy, od dawna aktywnie związana z lewicowym środowiskiem politycznym) do zabrania głosu na otwarciu.

7 Lubię to: 3
Super: 1
Ha ha: 2
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
bolo
bolorealista31 grudnia 2020 o 22:31
Potrafisz czytać ze zrozumieniem? 1.Spontan odnosiło się do tego że w marszu brali udział tylko ci co chcieli .2.Hasła które były skandowane na przemarszu nie były nikomu narzucane .3.Wyobrażasz sobie taki wiec i przemarsz bez organizatorów ? Przecież ktoś musi to zorganizować, poinformować odpowiednie służby w celu zabezpieczenia i ochrony uczestników  przed tzw."obrońcami życia".A już na koniec (skoro szukasz zaczepki) mam dla Ciebie radę-cyrk Zalewski szuka klauna.To Twoja życiowa szansa nie zmarnuj jej.
4 Lubię to: 2
Super: 0
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
kolo
kolo30 grudnia 2020 o 23:11
I kto to mówi? Człowieku, Ty masz sumienie publicznie pisać o młodzieży? Ta młodzież (z dawnych lat) pamięta jak traktowałeś uczniów ,jak się do nich odnosiłeś,co dla niej robiłeś.Jeśli dotąd sumienie Ciebie nie zagryzło to żyj dalej z tą skazą.
11 Lubię to: 9
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
autor
autorkolo7 stycznia o 12:25
Jestem jednym z tych, których Pan Stanisław "traktował".Wielkie DZIĘKI i SZACUNEK za to właśnie traktowanie.
2 Lubię to: 0
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
Gregory
Gregory 30 grudnia 2020 o 18:43
Nie byłem, nie widziałem, nie słyszałem - to się wypowiem. Kiepski nauczyciel języka polskiego, który zatrzymał się na Syrokomli i Staffie nagle odkrył w sobie talent polemiczny.
Kończ waść, wstydu oszczędź...
14 Lubię to: 12
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
katolik
katolik30 grudnia 2020 o 17:18
Świetnie, że został poruszony ten temat. Wielki szacunej dla Pana Stanisława za odwagę. Spora część krzykaczy najpierw protestowała, domagajac się legalnej aborcji (uśmiercania niewinnego, bezbronnego dziecka poprzez rozerwanie go na kawałki, bo tak wygląda aborcja), a potem te same osoby poszły do kościoła, zasiadły w ławach kościelnych, przystąpiły do komunii św., zasiadły do stołu wigilijnego i łamały się opłatkiem. To się w głowie nie mieści. Bardzo dobrze, że są tacy odważni ludzie, jak Pan Stanisław, którze jawnie mówią, co myślą na ten temat, bo jak nikt nie będzie reagował i każdy będzie chował głowę w piasek przed agresywnymi krzykaczami, to może dojść do tego, że będą mordowane dzieci na widzimisię, na zamówienie. Na początku te nienarodzonw, a potem kto wie, może i te narodzone, jak kogoś przerośnie rodzicielstwo, bo granica jest płynna i ciągle będzie się przesuwała a otumaniony naród będzie głosował na tych, którzy zapewnią mu takie "prawo".
11 Lubię to: 3
Super: 2
Ha ha: 3
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 3
Lubię to! Udostępnij
Gość
Gość 30 grudnia 2020 o 14:00
Panie Stanisławie, z żalem się czyta ten artykuł i nie chodzi tutaj o żadną stronę, lecz o umiejętności oraz treść, którą widzimy w Pańskim autorstwie. Proponuję emeryturę oraz odsunięcie się od spraw, które nie dotyczą Pana. 
19 Lubię to: 11
Super: 5
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 2
Lubię to! Udostępnij
Gość1
Gość1Gość 4 stycznia o 19:34

Wiadomo ,  że Jawor stał się miastem emerytów, młodzi wyjechali za pracą. ten artykuł wyraża zdanie ludzi starszych, wychowanych w komunistycznym reżimie i jemu podległych.
Jaki wniosek z tego p.Bodziony nie ma tu miejsca dla młodych, mających własne zdanie.......
Karci pan ten dzieci a Konstytucja daje im wolność słowa i wypowiadania się ......

3 Lubię to: 2
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
Katolik
KatolikGość15 stycznia o 02:35

P.Bodziony wyraża światopoglądy, z którymi się w 100% identyfikuję, choć nie jestem emerytem. Nie afiszuję się z nimi, bo jeszcze zostanę zlinczowany przez błyskawice za wygłaszanie własnych, odmiennych od nich poglądów, choć rzekomo Konstytucja gwarantuje mi takie prawo.

3 Lubię to: 1
Super: 1
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Piotruś
PiotruśKatolik5 stycznia o 16:15
" Katolik" wpół do trzeciej nad ranem to i ja w 100 , a nawet w 40% ze wszystkim i wszystkimi  się zgadzam. I nie licz na lincz. Błyskawice mają zasady i wszystkiego nie ruszają.
5 Lubię to: 2
Super: 2
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
niespodzianka
niespodziankaGość15 stycznia o 02:30

Czyli młody burmistrz nie ściągnął  do miasta młodych ludzi.

3 Lubię to: 2
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
MIK
MIKGość 31 grudnia 2020 o 20:15
Jak na gościa przystało zachowuj się grzecznie skoro nie jesteś u Siebie.
1 Lubię to: 0
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
ku przestrodze
ku przestrodzeGość 30 grudnia 2020 o 17:19
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po katolików, nie protestowałem. Nie byłem katolikiem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.


Pastor Martin Niemöller, 1942, Dachau.
 
11 Lubię to: 9
Super: 2
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
jaworzanin
jaworzaninGość 30 grudnia 2020 o 17:06
Wręcz przeciwnie, bardzo dobry i merytoryczny artykuł. Większa część społeczeństwa uważa podobnie jak Pan Stanisław, tylko boi się odezwać, żeby nie zostać zlinczowanym przez protestujących krzykaczy, którzy obrażają każdego, kto myśli inaczej niż oni.
11 Lubię to: 3
Super: 2
Ha ha: 4
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 2
Lubię to! Udostępnij
Pytanie
Pytanie30 grudnia 2020 o 11:59
Najlepiej było by odmówić koronkę do najjaśniejszego Andrzeja i rządu PiS, by podziękowac za tak światłe i praw rządy?
9 Lubię to: 6
Super: 0
Ha ha: 1
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 2
Lubię to! Udostępnij
.
.30 grudnia 2020 o 10:45
co racja to racja. To nie były "pokojowe" marsze, to były wulgarne marsze i niech sobie mówią co chcą, prawdy nie zakrzyczą... Wiele kobiet zostało zmanipulowane i same nie wiedzą (albo udają, że nie wiedzą) jakie są prawdziwe postulaty tzw."strajku kobiet" - tzn. m.in. aborcja na życzenie. Udostępniają logo pioruna na proflach, tłumacząc, że chodzi tylko o aborcję w sytuacji ciężko uszkodzonego dziecka, niestety nie docierając do prawdziwego znaczenia udostepnianych treści - a to wcale nie jest trudne.
12 Lubię to: 4
Super: 3
Ha ha: 2
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 3
Lubię to! Udostępnij
smutne
smutne30 grudnia 2020 o 10:37
To, co się działo podczas tego strajku, te wszystkie wulgaryzmy, jakie podczas niego padły, moim zdaniem nigdy nie powinny mieć miejsca. Dziwię się też, że odpowiednie służby na to nie reagowały. Wulgarnymi okrzykami i napisami tak naprawdę doszło do obrazy sporej części społeczeństwa, która myśli inaczej, niż protestujący. Art. 141. Kodeksu wykroczeń [Nieobyczajne ogłoszenie, napis, rysunek]
Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.
11 Lubię to: 3
Super: 3
Ha ha: 2
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 3
Lubię to! Udostępnij
Żal się słucha
Żal się słucha30 grudnia 2020 o 10:26
Aż nie chce tego tekstu komentować...
19 Lubię to: 15
Super: 3
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij
Seba
Seba30 grudnia 2020 o 10:04
Panu juz dziękujemy
Za Pana młodych lat uważał Pan młodych ludzi w szkole za nic zniechęcał do jezyka polskiego. Uważał za wszystko co możliwe A teraz znowu się obudził.Fuuuuu
16 Lubię to: 14
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 1
Lubię to! Udostępnij

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. jawor24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.