Na miejsce przybyły służby miejskie oraz miejscowy radny Grzegorz Olszewski, który zwracał uwagę, że pracownicy dyżurujący o każdej porze dnia i nocy, by służyć jaworzanom często spotykają się z brakiem szacunku. Pracownicy mimo późnej godziny uwijali się w pocie czoła, by rozwiązać problem.
- To kolejna awaria na terenie miasta Jawora. Czy dalej będziemy w to brnęli? Czy ci ludzie, którzy mimo późnych godzin ciężko pracują dostali jakiekolwiek podwyżki. Czy burmistrz miasta zadbał o ich rodziny, o ich uposażenie finansowe? - pytał radny Olszewski.




