Organizatorzy chcą w ten sposób powiedzieć głośne NIE dla przemocy w stosunku do najmłodszych obywateli, czynnie przeciwdziałać brutalnemu postępowaniu z dziećmi, pokazać ludziom, że najmłodsi zasługują na miłość, że czują i myślą, że fizyczne, często przesadne kary bolą bardziej, bo zadają również psychiczne rany.
- Tą akcją chcemy pokazać również, że problem dotyka wiele dzieci, wiele rodzin, z różnych grup społecznych - mówi Grażyna Gajda, prezes Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych „Przed Siebie”.
W najważniejszych punktach miasta, przedszkolach, szkołach, przystankach autobusowych i sklepach pojawiły się misie - zwykłe maskotki, które często leżą samotne w szafie lub na strychu, nieużywane i zakurzone. - Takie opatrzone, ranne misie z zawieszką „Nie bij mnie, kochaj mnie” rozłożymy w ważnych punktach w mieście. Może zwrócą uwagę ludzi, może dadzą do myślenia rodzicom, może uratują choć jedno dziecko - dodaje Grażyna Gajda.
Po raz pierwszy akcja „Historia Misia” odbyła się w 2013 roku. Pomysłodawcą jest Jerzy Owsiak z zespołem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Organizatorem może być każdy, kto wierzy w cel akcji i chce zadeklarować się po stronie obywateli, którym nigdy nie będzie „wszystko jedno”.
Akcja odbywa się pod patronatem WOŚP.

