Zamet Przemków wygrał na Stadionie Miejskim przy ul. Parkowej 8 2:0, a o jego sukcesie zadecydowały stałe fragmenty gry, po których padły obydwie bramki. Najpierw w 20 minucie Patryka Borka pokonał bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego Kamil Cios, zaś w 65 minucie "jedenastkę" wykorzystał Bartosz Drabik.
Mecz był wyrównanym widowiskiem. Nie brakowało walki o każdy metr boiska, zaangażowania i zaciętości z obu stron. W pierwszych dwudziestu minutach gry to Kuźnia była znacznie bliżej objęcia prowadzenia. Najpierw w dwunastej minucie po ładnym, technicznym uderzeniu Bruliński trafił w słupek. Następnie po dobrym strzale z rzutu wolnego Bagińskiego, piłka zaliczyła lekki rykoszet i minęła światło bramki. Szczęścia zza pola karnego spróbował też Wiśniewski, ale futbolówkę lecącą w okienko bramki Zametu, sparował na rzut rożny Kraska. Można by rzec, że niewykorzystane okazje zemściły się na gospodarzach w dwudziestej minucie. Cios perfekcyjnie przymierzył z rzutu wolnego, z ok. 25 metrów i pokonał Patryka Borka. Przemkowianie kontrolowali przebieg gry i starali się oddalać wszelkie zagrożenie spod własnego pola karnego. Jaworzanie byli najbliżej wyrównania po próbach Wiśniewskiego i Sejuda. Pierwszy z nich, po zagraniu Brulińskiego w pole karne, którego żaden z zawodników Zametu nie przeciął, a powinien, uderzył nad poprzeczką. Z kolei po strzale Sejuda z "szesnastki", futbolówka przeszła obok słupka. Do przerwy Zamet dowiózł wynik 1:0 na swoją korzyść.
W drugich 45 minutach, obraz gry nie uległ zmianie. Podopieczni trenera Morocha szukali okazji na trafienie wyrównujące, a Zamet odpierał te ataki i czyhał na szansę do podwyższenie prowadzenia. W pierwszym kwadransie drugiej połowy najbliżej doprowadzenia do stanu 1:1 był Bagiński, ale piłka po jego mocnym uderzeniu trafiła prosto w ręce bramkarza. W 65 minucie sytuacja Kuźni skomplikowała się. Emilian Borek obejrzał drugą żółtą kartką i MRKS musiał kończyć zawody w osłabieniu. W 69 minucie przemkowianie zadali kolejny cios. Arbiter podyktował rzut karny, a na bramkę zamienił go Drabik. Gospodarze do końca starali się o uratowanie chociażby punktu. W 75 minucie po ładnej akcji Kuźni, Janoś uderzył z kilkunastu metrów, ale dobrze interweniował golkiper przyjezdnych. Z kolei w 86 minucie Bruliński znalazł się z piłką w polu karnym i uderzył po ziemi, w kierunku długiego słupka, ale nieznacznie niecelnie. Ostatecznie Zamet zwyciężył przy Parkowej 2:0 i zainkasował komplet punktów.
26 września (sobota), godz. 16:00 - Jawor (Stadion Miejski)
Kuźnia Jawor - Zamet Przemków 0:2 (0:1)
Bramki: Cios 20', Drabik 69'-k.
Kuźnia: Patryk Borek - Krystian Pietruszka, Kamil Dunaj, Emilian Borek, Sylwester Dworakowski, Kacper Grabarczyk, Kamil Janoś (Arkadiusz Korybski 86'), Przemysław Wiśniewski, Marcin Bagiński, Mateusz Bruliński, Rafał Sejud (Daniel Rybka 65')
Zamet (skład wyjściowy): Grzegorz Kraska - Patryk Tkaczyk, Daniel Dudkiewicz, Adrian Waniecki, Zbigniew Urbaniak, Damian Sykuła, Bartosz Drabik, Krzysztof Szymkowiak, Kamil Piech, Marek Bury, Kamil Cios
Czerwona kartka: Emilian Borek (65' - druga żółta kartka; Kuźnia)
Sędziowali: Mateusz Witkowski (sędzia główny) oraz Marcin Sołdaczuk i Sławomir Czyrski (asystenci) - Delegatura Legnica
Widzów: 200
