Niedziela, 07.08.2022 139

 

Pliki cookies 17:46
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama
hurtownia zabawek oraz artykułów szkolnych i biurowych
Collegium Witelona

P. Borek: Przed nikim na pewno nie pękniemy

Trwa w niższych ligach sezon „ogórkowy”. Zawodnicy dopiero wracają lub wrócą do zajęć po letniej przerwie.

Piłkarze jaworskiej Kuźni uczynią to w poniedziałek pod wodzą nowego trenera Władysława Morocha. Korzystając z trwającej przerwy w rozgrywkach, przeprowadziliśmy wywiad z Patrykiem Borkiem - zwycięzcą plebiscytu na najlepszego gracza MRKS-u w sezonie 2014/2015.

Za Wami sezon, który nie był łatwy. Po spadku z IV ligi odeszło siedmiu zawodników, ich miejsce zajęli nowi i zanim to wszystko zaczęło optymalnie funkcjonować trochę czasu minęło...
Po spadku z czwartej ligi do zmagań w klasie okręgowej przystąpiliśmy praktycznie inną drużyną. Odeszło kilku doświadczonych zawodników, którzy stanowili o sile zespołu i dlatego jesień w naszym wykonaniu była nie najlepsza, ponieważ potrzebowaliśmy czasu na zgranie się. Frycowe jakie zapłaciliśmy jesienią, zaowocowało wiosną, zdobywając najwięcej punktów ze wszystkich drużyn. Biorąc pod uwagę potencjał i średnią wieku naszego zespołu, na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.
No właśnie, wiosna w Waszym wykonaniu była fantastyczna. Czy liczyliście po cichu, że uda Wam się dołączyć do walki o awans, zważywszy na to, że Orla i Chrobry II regularnie traciły punkty?
Patrząc na stratę jaką mieliśmy po jesieni, raczej byliśmy realistami, jednak każdy z nas po cichu wierzył, że włączymy się do walki o awans. Ostatecznie zajęliśmy trzecią lokatę, ale ubiegły sezon dobiegł końca, teraz rusza nowy i wszystko w naszych nogach oraz głowach. Na pewno każdy z nas da z siebie wszystko aby czwarta liga wróciła do Jawora.
Najlepszy Wasz mecz w sezonie? Z Chrobrym II Głogów u siebie? Było ich trochę, ale większa część tych dobrych spotkań miała miejsce w rundzie wiosennej.
Zwycięstwo nad liderującym w tabeli Chrobrym dodało wiary we własne możliwości. Dodatkowego smaku dodały okoliczności w jakich te trz punkty zostały w Jaworze. Darek Czaja w doliczonym czasie gry głową dał nam zwycięstwo. Jednak według mnie naszym najlepszym spotkaniem w tym sezonie był mecz u siebie z Górnikiem Złotoryja. Mając mecz pod całkowitą kontrolą rozbiliśmy, rywala 4:1, co było najniższym wymiarem kary.
Jak ocenisz sezon w swoim wykonaniu? Do premierowego debiutu w okręgówce przystępowałeś z bagażem doświadczeń z IV ligi. Wielokrotnie ratowałeś skórę kolegom no i obroniłeś pięć rzutów karnych.
Sezon w moim wykonaniu mógł być dużo lepszy. W mojej ocenie, gdybym w kilku sytuacjach podjął inne decyzje, na naszym koncie byłoby na pewno kilka "oczek" więcej. Co do ratowania skóry kolegom, taka jest moja pozycja. Jeśli wchodzę między słupki to po to, aby bronić i staram się robić to jak najlepiej W wielu przypadkach wyręczali mnie też koledzy, im należą się spore brawa, bo fakt, iż zajęliśmy trzecie miejsce, również pod względem wpuszczonych bramek, to głównie ich zasługa. Rzuty karne to była moja zmora w czwartej lidze. Na osiem "jedenastek", nie obroniłem ani jednej. Wiedziałem, że ten element na pewno jest do poprawy, bo nieraz obroniony rzut karny decyduje o losach meczu. Analizując spotkania z ubiegłego sezonu, doszedłem do pewnych wniosków, które przyniosły efekt w klasie okręgowej, bowiem w niej na siedem rzutów karnych, pięć udało mi się obronić
Twoją postawę docenili kibice klubu, którzy wybrali Cię najlepszym zawodnikiem sezonu.
Cieszę się z tego powodu. Takie wyróżnienie jest motywujące do dalszej pracy.
Ostatnio wziąłeś też udział w Bitwie Bramkarskiej, którą trzeba przyznać, nieoczekiwanie wygrałeś, bo towarzystwo rywali, jeśli chodzi o ich przynależność klubową, robiło wrażenie.
Uczestnictwo w Bitwie Bramkarskiej traktowałem jako dobrą zabawę. Jechałem tam po to, aby się sprawdzić na tle bramkarz,y którzy są wychowankami dużych klubów, podpatrzeć zachowania boiskowe takich ,,ligowców". Na pewno było to cenne doświadczenie, które miejmy nadzieje zaprocentuje. A że udało mi się wygrać, to nic nie poradzę (śmiech) Miłe zaskoczenie.
Zbliża się nowy sezon, niebawem wznowicie treningi. Uważasz, że jesteście w stanie powalczyć o awans? Oczywiście wszystko zweryfikuje liga, a przede wszystkim runda jesienna, po której będzie można stawiać bardziej konkretne cele na drugą część sezonu.
Gdybym nie wierzył w awans, to nie byłoby sensu wychodzenia na boisko. W piłce zawsze powinno sie grać o najwyższe cele. Za taki stawiam sobie awans do czwartej ligi, choć nie będzie to łatwe, bo wśród faworytów upatruje Zamet Przemków, Spartę Grębocice, Stal Chocianów i Czarnych Rokitki, a wielką niewiadomą pozostaje Grom Gromadzyń Wielowieś. Jednak przed nikim na pewno nie pękniemy i w każdym meczu będziemy grać o zwycięstwo. Ten sezon będzie drabiną mającą trzydzieści szczebli, która prowadzić będzie do czwartej ligi, a pierwszy szczebel do pokonania już 15 sierpnia w Chobieni!
OZPN Legnica opublikował terminarz. Jak go oceniasz? Trzeba go odebrać raczej pozytywnie. Na początku zmierzymy się z Odrą na wyjeździe. Start mógł być dla Was trudniejszy, ale beniaminkowie są zawsze trochę zagadką.
Terminarz jaki by nie był, to musimy patrzeć przede wszystkim na siebie. Nie ma co patrzeć na innych rywali, bo z doświadczenia wiem, że to do niczego nie prowadzi.
Zapewne na razie skupiasz sie na grze w Kuźni, ale masz plany, aby w przyszłości spróbować sił wyższej lidze, która mogłaby być trampoliną do profesjonalnej piłki? Potencjał ku temu masz.
Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Póki co liczy się to co tu i teraz, czyli Kuźnia. A czy kiedyś będzie szansa ku grze w wyższej lidze? Tego nie wiem. Jedno jest pewne. Z roku na rok szanse maleją. Dlatego pozostanę tylko na marzeniach (śmiech).
To już będzie Twój trzeci sezon w Kuźni Jawor. Czego Ci w nim życzyć?
Unikania kontuzji, błędów, i przede wszystkim awansu!
Dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuje.

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@jawor24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. jawor24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.