Do tragedii doszło 20 września 2025 roku około godziny 15:00. Jak poinformowała Prokuratura Rejonowa w Jaworze, według ustaleń śledczych kierujący samochodem marki Volkswagen Touran, jadąc w kierunku Legnicy, wykonywał manewr skrętu w lewo na teren stacji paliw. W tym momencie z naprzeciwka poruszała się kolumna trzech motocykli.
Prokuratura wskazuje, że kierowca auta nie zachował należytej ostrożności i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu motocykliście jadącemu motocyklem marki Kawasaki. Doszło do bardzo silnego zderzenia.
Siła uderzenia była ogromna. Motocyklista został wyrzucony z pojazdu i upadł około 50 metrów od miejsca zderzenia. Mimo natychmiastowej reakcji świadków oraz podjętej pomocy, mężczyzna zmarł jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Przyczyną śmierci były ciężkie obrażenia wielonarządowe.
W zdarzeniu uczestniczyło również dwóch innych motocyklistów, którzy próbowali uniknąć kolizji. Jeden z nich uderzył w zatrzymany już pojazd osobowy, drugi natomiast zjechał do pola kukurydzy podczas manewru obronnego. Obaj nie odnieśli obrażeń.
Śledczy zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy. W sprawie wykonano m.in. opinie biegłych z zakresu ruchu drogowego, przeanalizowano monitoring oraz nagranie z wideorejestratora innego pojazdu, który zarejestrował moment wypadku.
Z opinii biegłych wynika, że wszystkie pojazdy były sprawne technicznie, a bezpośrednią przyczyną tragedii było przecięcie toru jazdy prawidłowo jadącego motocyklisty przez kierującego volkswagenem.
35-letni Mateusz K. został oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym z art. 177 § 2 kodeksu karnego. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
W toku śledztwa zastosowano wobec niego dozór Policji oraz zakaz opuszczania kraju. Za zarzucany czyn grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Jaworze.

