Do zdarzenia doszło w miniony czwartek, 21 maja, kilka minut przed godziną 17:00 w rejonie ul. Kraszewskiego w Bolkowie. Dyżurny jaworskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące kierowcy busa, który miał uderzyć w hydrant, a następnie poruszać się w sposób wskazujący, że może być nietrzeźwy.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol z Komisariatu Policji w Bolkowie. Funkcjonariusze zastali wskazany pojazd oraz świadka zdarzenia. Jak relacjonował mężczyzna, który jechał rowerem wraz z synem, kierowca busa wyjeżdżając z parkingu przejechał przez jezdnię i uderzył w hydrant. Następnie podczas cofania ponownie w coś uderzył, po czym wyjechał na drogę i zatrzymał pojazd.
Kierującym okazał się 51-letni mieszkaniec Bolkowa. Policjanci od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało ponad 2,30 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że chciał pomóc córce wyjechać z parkingu przed podróżą do Jeleniej Góry. Mimo wcześniejszego spożywania alkoholu zdecydował się sam wsiąść za kierownicę.
Podczas dalszych czynności ustalono również, że podczas cofania kierowca uszkodził zaparkowaną w pobliżu Skodę. Policjanci zatrzymali elektronicznie jego prawo jazdy, a pojazd przekazano córce mężczyzny.
51-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Odpowie także za wykroczenia związane z uszkodzeniem hydrantu oraz samochodu.
Policja przypomina, że nawet krótka jazda po alkoholu może doprowadzić do tragedii. Tym razem dzięki reakcji świadka udało się zapobiec znacznie poważniejszym konsekwencjom.

