Legniczanie przystępują do meczu po remisie 1:1 z Polonią Bytom. Bramkę dla Miedzi zdobył Cezary Polak, a wyrównał Krzysztof Wołkowicz. Obecnie zielono-niebiesko-czerwoni zajmują 9. miejsce w tabeli z dorobkiem 40 punktów i bilansem bramek 45:45. Strata do strefy barażowej wynosi zaledwie jedno „oczko”.
– Jest w nas sportowa złość. Musimy lepiej wykorzystywać swoje momenty i zadbać o każdy detal – podkreśla trener Janusz Niedźwiedź. Szkoleniowiec liczy, że jego zespół przełamie serię trzech meczów bez zwycięstwa i odniesie pierwszą wyjazdową wygraną w 2026 roku.
Rywal Miedzi, Znicz, w ostatniej kolejce pokonał GKS Tychy 1:0. Był to debiut nowego trenera Łukasza Smolarowa, który zastąpił Petera Struhara. Mimo zwycięstwa pruszkowianie nadal znajdują się w strefie spadkowej – zajmują 16. miejsce z dorobkiem 23 punktów.
– Znicz zmienił ustawienie i rotuje taktyką, co utrudnia analizę. Kluczowe będzie jednak nasze nastawienie – zaznacza Niedźwiedź.
Niedzielne spotkanie będzie miało szczególny charakter dla kilku zawodników. Mateusz Grudziński oraz Daniel Stanclik mają za sobą występy w barwach Znicza i powrót do Pruszkowa będzie dla nich sentymentalnym momentem.
Jesienne starcie obu drużyn zakończyło się zwycięstwem Miedzi 2:1. Wówczas na listę strzelców wpisali się Radosław Majewski, Oliwier Szymoniak oraz Marcel Mansfeld.
Do kadry meczowej wraca Zvonimir Petrović, który pauzował za kartki. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Mateusza Bochnaka.
Spotkanie poprzedzi minuta ciszy ku pamięci Jacka Magiery, byłego reprezentanta Polski i trenera, którego śmierć wstrząsnęła środowiskiem piłkarskim.
Początek meczu w niedzielę o godzinie 17:00. Transmisja dostępna będzie na platformie TVP Sport.

