Sobota, 17.01.2026 391

 

Reklama

Dzieci tymczasowo poza placówką. PCPR komentuje sytuację w Jaworze

Dzieci z placówki opiekuńczo-wychowawczej typu rodzinnego w Jaworze zostały czasowo przeniesione do innych placówek. Sprawa wiąże się z konfliktem i zawiadomieniem Rzecznika Praw Dziecka.

© Materiały prasowe

Do Rzecznika Praw Dziecka wychowawcy placówki opiekuńczo-wychowawczej typu rodzinnego w Jaworze wysłali e-maila z prośbą o reakcję na działania Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Jaworze. W związku z tymi informacjami redakcja jawor24h.pl zwróciła się o komentarz do dyrektorki PCPR Izabeli Aniołek.

Jak przekazała dyrektorka PCPR, jednostka nie została poinformowana o skierowaniu sprawy do Rzecznika Praw Dziecka i nie prowadzi w tym zakresie żadnego postępowania wyjaśniającego. Potwierdziła jednocześnie, że pracownicy PCPR byli w placówce, jednak – jak zaznaczyła – w związku z koniecznością wykonania czynności porządkowych po stwierdzeniu, że pomieszczenia znajdowały się w złym stanie pod względem porządku i czystości. Izabela Aniołek podkreśliła również, że sytuacja w placówce była trudna.

Od 16 grudnia dzieci zostały przeniesione pod opiekę innych placówek funkcjonujących w strukturze PCPR w Jaworze oraz do Placówki „Familia” w Jaworze. Decyzja ta – jak wyjaśnia PCPR – była konieczna z uwagi na wysoką absencję chorobową pracowników placówki rodzinnej prowadzonej przez Fundację, co uniemożliwiało zapewnienie odpowiedniej opieki. Dzieci mają powrócić do placówki w styczniu 2026 roku, po przejęciu jej prowadzenia przez TPD Koło Naj w Jaworze.

Do redakcji jawor24h.pl trafiła również korespondencja skierowana do pracownic placówki, autorstwa osoby pełniącej funkcję zastępcy prezesa fundacji działającej na rzecz dzieci. W treści maila znalazły się bardzo ostre sformułowania, w których autor zarzuca części pracownikom m.in. manipulowanie dziećmi, działanie na ich szkodę oraz brak kompetencji do pracy z dziećmi. Fragment tej korespondencji cytujemy poniżej, zachowując jej oryginalne brzmienie.

- "Chciałabym skomentować zachowanie niektórych osób na grupie. Osób, które miały dbać o dobro i spokój dzieci. Osób zmanipulowanych i sfrustrowanych a do tego bardzo fałszywych. Wasze podłe, żałosne zachowania odbijały się na dzieciach, które miałyście chronić. Wciąganie dzieci w Wasze chore gierki jest dnem dna. Uważam, że nigdy nie powinnyście pracować z dziećmi (a nawet nie powinnyście mieć własnych), ponieważ wyrządziliście im ogromną krzywdę. A zasłanianie się miłością do dzieci, ich dobrem jest kompletną hipokryzją zostawiając je (nie przychodzeniem na dyżur żeby mi dokopać czy lewym L4) do tego gra dziećmi i mówienie niestworzonych rzeczy i manipulowanie Nimi. Uważam to za totalną Waszą porażkę bycia człowiekiem!"

O komentarz do tego redakcja zwróciła się zarówno do Fundacji Promyk Szczęścia, jak i do dyrektorki PCPR. Fundacja do momentu publikacji artykułu nie udzieliła odpowiedzi. Izabela Aniołek wskazała natomiast, że:
- „Kierownictwo Fundacji i Placówki, ale również pracownicy zatrudnieni przez Fundację, sami muszą rozważyć, czy stosowane przez nich metody są właściwe. Jeżeli decydują się na taką formę, muszą liczyć się z konsekwencjami. Dotyczy to każdej ze stron”.

Dyrektorka PCPR poinformowała także, że przeprowadzono rozmowy z kierownictwem placówki oraz częścią pracowników. Jak zaznaczyła, sytuacja nie działała dla dobra dzieci, a w jej ocenie „prawda znajduje się pomiędzy”, bez jednoznacznego wskazania jednej strony winnej.

Do sprawy odniosła się także była wieloletnia dyrektorka placówki Michalina Firkowicz-Wojciechowska. W mediach społecznościowych wyraziła zaniepokojenie obecną sytuacją, podkreślając, że przez siedem lat kierowania placówką nie stwierdzano nieprawidłowości, a jej zdaniem zgłoszenia pracowników dotyczące zaniedbań fundacji były bagatelizowane. Zapowiedziała również, że nie zamierza milczeć w sprawie dalszego losu dzieci.

Sprawa pozostaje otwarta. Jak zapewnia PCPR, przeniesienie dzieci ma charakter tymczasowy, a działania podejmowane są z myślą o ich bezpieczeństwie i stabilności emocjonalnej.

Obecnie w budynku trwają prace porządkowe i remontowe, zabezpieczono dokumentację oraz przygotowywane jest przekazanie placówki nowemu operatorowi.


Już w czerwcu 2025 roku pojawiły się pierwsze oficjalne sygnały o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu placówki przy ul. Piastowskiej w Jaworze, prowadzonej przez Fundację „Promyk Szczęścia”. To wtedy, po piśmie pracowników, Dolnośląski Urząd Wojewódzki przeprowadził kontrolę, która – mimo ogólnej oceny „pozytywnej” – wykazała szereg uchybień dotyczących m.in. opieki, dokumentacji, warunków bytowych oraz organizacji pracy placówki.

Dziś, pod koniec roku, finał tamtych sygnałów jest jednoznaczny: dzieci zostały czasowo przeniesione do innych placówek, a od stycznia 2026 roku prowadzenie jaworskiej placówki przejmie inny operator. Jednocześnie Fundacja „Promyk Szczęścia”, która od stycznia 2025 r. realizowała zadanie w Jaworze, od nowego roku ma prowadzić placówkę opiekuńczo-wychowawczą w Obornikach Śląskich. Decyzja ta ma związek z koniecznością zabezpieczenia miejsc w pieczy zastępczej dla dzieci z terenu powiatu jaworskiego, które przebywają w tej placówce.

Komentarze (6)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@jawor24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

😭😭😭
😭😭😭6 stycznia o 21:14

Do zwolnienia Aniołek za machlojki i koszachty z TPD , dzieci dobro.... Tylko kasa 

1 Lubię to: 1
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Xxx
Xxx25 grudnia 2025 o 20:25
Jak można dzieci tak traktować tyle stresu jeszcze przerzucają jak śmieci. Familia TPD kpina przecież tam pracują osoby bez doświadczenia wykształcenia Dyrektorka Małgorzata. O. nabyła doświadczenie w decatlon przy sprzedaży rowerów...kpina dlaczego na to władze pozwalają  ..te układy p.dyrektor Aniołek z TPD i tu jest dobro dzieci 
2 Lubię to: 0
Super: 1
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 1
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Yyy
YyyXxx8 stycznia o 13:10
Znajomości misiu, znajomości. Nie masz papierka, to mówią weź zrób gdzieś korespondencyjnie, zaocznie byle szybko to przetrzymamy ci posadkę i jak zrobisz to dostaniesz
2 Lubię to: 2
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Nadzór
Nadzór 22 grudnia 2025 o 07:41
Gdzie są ci którzy odpowiadają za te placówkę? I gdzie byli wcześniej?
3 Lubię to: 3
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Xxx
XxxNadzór 6 stycznia o 21:12

A dlaczego TPD zatrudnia osoby bez wykształcenia odpowiedniego "Familia", teraz szuka z wykształceniem wyższym na piastoska. Kpina kto tam pójdzie z wyższym wykształceniem za najniższą krajową i kible jeszcze myć 

1 Lubię to: 1
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij
Działanie
Działanie 19 grudnia 2025 o 17:09
Były sygnały już wcześniej, to czy ktoś coś zrobił? A ostatnio wszyscy uśmiechnięci, chętni do zdjęć na tle przekazanego busa... Ale zadbać o wychowanków to już nie widać nikogo.
3 Lubię to: 1
Super: 2
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. jawor24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.