Do zdarzenia doszło na ulicy Piłsudskiego w Jaworze. Styl jazdy mężczyzny – tzw. „zygzakiem” – od razu zwrócił uwagę funkcjonariuszy ruchu drogowego. Po zatrzymaniu okazało się, że 22-latek, mieszkaniec powiatu świdnickiego, był w stanie nietrzeźwości.
Policja przypomina, że choć od kilku lat jazda rowerem po alkoholu nie jest przestępstwem, nie oznacza to, że pozostaje bezkarna. Nietrzeźwy rowerzysta może odpowiadać przed sądem, który ma możliwość orzeczenia m.in. zakazu kierowania rowerami, a także nałożenia wysokiej grzywny lub kary aresztu.
Funkcjonariusze podkreślają, że kierowanie jakimkolwiek pojazdem – czy to samochodem, czy rowerem – pod wpływem alkoholu rodzi ogromne ryzyko. Rowerzyści są niechronionymi uczestnikami ruchu, a nawet pozornie niegroźnie wyglądający wypadek może zakończyć się poważnym urazem, kalectwem, a nawet śmiercią.
– Apelujemy do wszystkich użytkowników jednośladów, aby nie wsiadali na rowery po alkoholu, gdyż może to się zakończyć poważnym w skutkach wypadkiem – podkreśla podkom. Ewa Kluczyńska, Oficer Prasowy KPP w Jaworze.
Policja przypomina również, że kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą do 2 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną oraz zakazem prowadzenia pojazdów.

