Będzie to pierwsze oficjalne spotkanie obu zespołów w historii.
Absolutny beniaminek, który po raz pierwszy jest na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce, jest rewelacją na starcie sezonu. Dość niespodziewanie po dwóch kolejkach ma 4 oczka na koncie dzięki domowej wygranej ze Stalą Rzeszów (po golach Kamila Noiszewskiego z rzutu karnego i Bartosza Farbiszewskiego) oraz remisowi w Niepołomicach z Puszczą (po trafieniu Oliwiera Wyparta). Teraz Miedź przyjedzie nie do Grodziska Mazowieckiego, ale do Pruszkowa, aby zmierzyć się z ligowym nowicjuszem – wynika to z tego, że obiekt Pogoni nie spełnia wymogów licencyjnych na grę w Betclic 1 Lidze, przez co sobotni rywal legniczan w najbliższym czasie musi grać domowe mecze nie na swoim stadionie.
- Pogoń grała i nadal gra solidnie, co można wywnioskować nie tylko po pierwszych dwóch spotkaniach ligowych, ale także po letnich sparingach czy meczach z poprzedniego sezonu. Doszło do wielu zmian w tej ekipie, ale mimo tego jest to nadal mocny zespół, bardzo konkretny, skuteczny w defensywie, nieźle utrzymujący się przy piłce. Nie można o zespole z Grodziska Mazowieckiego powiedzieć, że to słaby beniaminek, bo tak absolutnie nie jest - mówi przed spotkaniem trener Wojciech Łobodziński.
Będzie to pierwsze starcie między oboma zespołami. Pogoń gra dopiero trzeci sezon na poziomie centralnym. W kampaniach 2021/2022 oraz 2024/2025 była na trzecim poziomie rozgrywkowym, a teraz rozgrywa pierwszy sezon w Betclic 1 Lidze. Stąd wcześniej te ekipy nie spotkały się ze sobą i sobotnie starcie będzie pod tym względem historyczne.
- Musimy się skupić na odpowiedzialności indywidualnej i nad nią najwięcej pracować, bo z nią był największy problem w ostatnich dwóch meczach. W Opolu rywal nie stworzył wiele sytuacji, a mimo tego przegraliśmy to spotkanie. Przez to odpowiedzialność, a przede wszystkim koncentrację musimy mieć na bardzo wysokim poziomie, ponieważ na takie błędy nie możemy sobie pozwolić - zaznacza szkoleniowiec Miedzi.
Latem zespół Piotra Stokowca zasilił nowy napastnik – Rafał Adamski, który w przeszłości był zawodnikiem Miedzi. Występował w legnickim klubie w latach 2017-2020, najpierw w zespołach juniorskich, a następnie w rezerwach, natomiast nigdy nie wystąpił w pierwszym zespole. Za to w ekipie zielono-niebiesko-czerwonych jest Dmytro Sydorenko, który zimą związał się z Miedzią, ale w rundzie wiosennej nadal występował w barwach klubu z Grodziska Mazowieckiego na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu. Ukraiński bramkarz reprezentował barwy Pogoni w latach 2022-2025 i przez trzy sezony rozegrał 32 spotkania w Betclic 3 Lidze, tyle samo w Betclic 2 Lidze i dołożył dwa spotkania w Pucharze Polski. Został bohaterem, broniąc rzuty karne w serii jedenastek, które pozwoliły wyeliminować ekstraklasową Lechię Gdańsk.
- Pod kątem zdrowotnym wszyscy są do dyspozycji. Zabraknie jedynie nadal zawieszonego Wojciecha Hajdy. Nie ma co ukrywać, że sytuacja kadrowa bardzo cieszy, ponieważ w poprzednich miesiącach mieliśmy sporo problemów zdrowotnych, a teraz mamy duży komfort - podkreśla sternik legniczan.
Pogoń w poprzednim sezonie była rewelacją Betclic 2 Ligi. Jako beniaminek zrobiła drugi raz z rzędu awans, w dodatku w rundzie jesiennej nie ponosząc ani jednej porażki. Ostatecznie zakończyła minione rozgrywki na 2 miejscu z dorobkiem 69 punktów, na które złożyło się 21 zwycięstw, 6 remisów oraz 7 porażek z bilansem bramek 64:39. Miała trzy oczka straty do mistrza ligi Polonii Bytom i aż sześć punktów przewagi nad trzecią Wieczystą Kraków, która po barażach również awansowała.
Początek sobotniego meczu w Pruszkowie o godz. 14:30. Pojedynek transmitowany będzie na tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport.

