Chodzi o miejsce, w którym przecina się przejście dla pieszych oraz ścieżka rowerowa. Jak alarmuje czytelniczka, dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji z powodu sprzecznych znaków drogowych.
– Kierowcy jadący drogą 320 mają znak D-6b, czyli „przejazd dla rowerzystów”, co nakazuje im ustąpić pierwszeństwa rowerom. Tymczasem rowerzyści jadący ścieżką mają przed sobą znak A-7, a więc muszą ustąpić pierwszeństwa pojazdom. Znaki się wzajemnie wykluczają – wszyscy się zatrzymują, nie wiedząc kto ma pierwszeństwo – tłumaczy mieszkanka.
W jej opinii taka sytuacja stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Z jednej strony kierowcy przestrzegają obowiązku ustąpienia pierwszeństwa rowerzystom na przejazdach, z drugiej – rowerzyści również zatrzymują się, widząc znak ustąpienia pierwszeństwa.
Przytoczony przez mieszkankę art. 27 Prawa o ruchu drogowym jasno wskazuje, że kierowcy zobowiązani są do zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa rowerzystom znajdującym się na przejeździe. Wątpliwości budzi więc obecność znaku A-7 po stronie rowerzystów, który może wprowadzać ich w błąd.
Jeśli zauważasz inne nieprawidłowości w infrastrukturze drogowej naszego regionu – napisz do nas!


