Czwartek, 21.11.2019

 

Pliki cookies 10:44
Serwis korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.
Reklama

Jakub Malicki

Klątwa niewybieralności wygasła

Spora liczba nieudanych prób sforsowania progu wyborczego przez Janusza Korwin-Mikke i jego formacje polityczne sprawiło, że przyjęło się je określać jako „niewybieralne”. Czy od 13 października to się zmieni?

© Paweł Sasiela

Nawet jeśli ktoś zgadzał się z wieloma postulatami Korwin-Mikkego i jego partii (żartobliwie zwanej przeze mnie Partią Tysiąca Nazw Ale Za To Jednej Idei), to odrzucał możliwość zagłosowania na nią. Powód był prosty i w jakimś sensie zrozumiały: „Korwin i tak nie wejdzie”. Każdy sympatyk tego ekscentrycznego polityka może się tu ze mną zgodzić. No ma rację, no słusznie mówi… ale jest niewybieralny. Tak po prostu było.

Chociaż reprezentanci tego środowiska pojawiali się już w Sejmie, to byli wybierani z list innych partii czy komitetów. Przykładem jest Przemysław Wipler wybrany z list PiS czy posłowie Jacek Wilk i Jakub Kulesza, którzy do Sejmu dostali się z list Kukiz’15. Niemniej jednak nigdy jak dotąd wolnościowcom nie udało się wprowadzić posłów pod własną flagą, co ma duże znaczenie psychologiczne. Aż do teraz.

Oczywiście sukces Konfederacji to nie tylko sukces charyzmatycznego (choć kontrowersyjnego) polityka. Nie należy umniejszać roli Ruchu Narodowego i środowiska Grzegorza Brauna. Jednak pokonanie progu może się przyczynić do przełamania bariery psychologicznej dla nieaktywnych dotąd potencjalnych wyborców Korwin-Mikkego. To wydarzenie w pewnym sensie symboliczne. Argumentowi o „niewybieralności” zadano właśnie cios śmiertelny.

To nie oznacza, że Konfederacja będzie już teraz miała z górki. Równie dobrze może zostać potraktowana jako kolejna sezonowa partyjka. Choć wiem, jak ta opinia jest krzywdząca wobec środowiska działającego od lat, ale opinia publiczna bywa niesprawiedliwa  i trzeba się z tym liczyć. Wszystko zależy od tego, jak Korwin-Mikke i jego współpracownicy wykorzystają ten czas w Sejmie.

Jeśli przyjmą za dobrą monetę twierdzenia, że nie ma sensu pisać ustaw skoro PiS i tak ma większość a dotację przepuszczą na głupoty, to powrócą w polityczny niebyt już na zawsze. Nikt nie będzie dawał im drugiej szansy, tak jak od lat wyborcy dają je PiSowi czy Platformie. Sprawiedliwe czy nie, ale są partią słabszą i tak to się może skończyć.

Na dzień dzisiejszy Konfederacja i wszystkie tworzące ją grupy mogą ogłosić sukces. Na pytanie jak go wykorzystają będziemy mogli spróbować odpowiedzieć dopiero za jakiś czas.

Komentarze (1)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@jawor24h.pl.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Jaworzanin
Jaworzanin6 listopada o 11:37
Głupie ludzkie (wyborcow) myślenie. Nie wybiera się człowieka, tylko partie lub ugrupowanie które proponuję ideologię korzystną dla nas, naszego narodu. Jeśli tego nie zrozumiemy, ciągle będziemy w politycznych zlodziejskich przepychankach POPIOWSKICH decydentów. Myśl POLAKU! 
0 Lubię to: 0
Super: 0
Ha ha: 0
Wow: 0
Przykro mi: 0
Wrr: 0
Lubię to! Udostępnij

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. jawor24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.