Jak czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym "w toku badania legalności uchwały organ nadzoru stwierdził podjęcie § 101 załącznika do uchwały z istotnym naruszeniem art. 19 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, polegającym na bezprawnym poszerzeniu kompetencji Przewodniczącego Rady Gminy".
Paragraf 101 mówi o tym, że wykładni statutu dokonuje Przewodniczący Rady, po zasięgnięciu opinii Wiceprzewodniczących i radcy prawnego. O komentarz w sprawie poprosiliśmy radnego Krzysztofa Kowalczyka, który przewodniczył Komisji Statutu Rady Miejskiej w Jaworze w poprzedniej kadencji, a podczas prac nad przyjęciem nowego statutu złożył szereg poprawek do najważniejszej gminnej uchwały, które nie znalazły jednak uznania większości rady. Co ciekawe, w czasie kiedy radni uchwalali nowy statut, na sali rajców nie było radcy prawnego.
- Postulowałem ograniczenie kompetencji przewodniczącego rady, które w moim odczuciu nadawały prowadzącemu obrady uprawnienia mogące utrudniać wykonywanie obowiązków radnego, czy prezentowania stanowiska mieszkańców, w wypadku braku obiektywizmu przewodniczącego. Jako radni często występujemy w imieniu różnych grup społecznych i zawodowych, które nie zawsze akceptują politykę obecnie rządzących. Nie chciałbym, aby w przyszłości dochodziło do sytuacji, że osobom nie zgadzającym się z linią władzy, utrudnia się prezentację swojego stanowiska. Może chodzić np. o przeciwdziałanie likwidacji szkół, budowę zakładów mogących powodować niekorzystne skutki społeczne i środowiskowe jak miało to miejsce w Starym Jaworze czy po prostu priorytety w inwestycjach miejskich. Decyzja wojewody niejako przyznaje mi rację. Szkoda, że musiało nastąpić to w ten sposób - komentuje radny Krzysztof Kowalczyk.

