Podczas lutowej sesji w sprawie negatywnych dla rodzin wielodzietnych zmian interpelował radny Krzysztof Detyna.
- Jaworska Karta Dużej Rodziny działa, ale od Nowego Roku zmieniły się zapisy dotyczące wpuszczania na basen rodzin posiadających JKDR. Teraz, żeby uczestnik tego programu wszedł ze zniżką, to musi pojawić się trzyosobowa rodzina. Pojedynczo, tak jak do tej pory, już nie można wejść ze zniżką. Jest to poważne utrudnienie, ponieważ np. kiedy rodzice pracują, a dzieci chodzą do szkoły na zajęcia pozalekcyjne to trudno jest skompletować, by wszystkim trzem osobom pasowało pójść na basen. Każdy ma swoje zajęcia, więc z mojej strony jest gorąca prośba, żeby wrócić do starych zapisów tego programu i żeby każdy, pojedynczo mógł swobodnie korzystać z basenu krytego - apelował wówczas radny Detyna.
Odpowiedź jaką radny otrzymał na interpelację jest co najmniej zaskakująca. Jak czytamy w piśmie podpisanym przez zastępcę burmistrza Agnieszkę Rynkiewicz:
- W programie "Jaworska Karta Dużej Rodziny" nie wprowadzono żadnych zmian. Nieporozumienia dotyczące zniżek zakupu biletów wstępu na Krytą Pływalnię „Słowianka”, wynikało z błędnej interpretacji zapisów programu przez pracowników - czytamy w odpowiedzi na interpelację.
Sprawa budzi kolejne wątpliwości. Co bowiem w przypadku roszczeń ze strony osób, które niesłusznie zapłaciły wyższą cenę za bilety? Nie wiemy również kto odpowiada za ową błędną interpretację, narażającą jednostkę gminną na straty nie tylko wizerunkowe.


