Na krajowej „3” silny wiatr przewrócił ciężarówkę, z której następnie wyciekło paliwo. Nikomu nic się nie stało. Kierowca ciężarówki w rozmowie z TVN24 powiedział, że zatrzymał samochód w okolicach jaworskiego cmentarza, bo nie chciał w takich warunkach pogodowych kontynuować jazdy. Z jego relacji wynika, że miejscowa policja, grożąc mu mandatem, kazała odjechać.
- Wiatr wiał mocno. Naprawdę. Jechałem może 30/40. To wszystko jest zarejestrowane w tachografie, wszystko można sprawdzić. Jechałem powoli z myślą dojechania tylko na strefę do Legnicy żeby stanąć, bo już nie miałem gdzie. W tym miejscu gdzie akurat byłem to tak mocno zawiało, że poczułem normalnie, że auto zaczęło się kiwać - relacjonował kierowca.
- Nasi policjanci zauważyli zatrzymujący się samochód ciężarowy w miejscu dla niego nieprzeznaczonym, dlatego pouczyli kierującego o możliwości popełnienia wykroczenia. Jednocześnie biorąc pod uwagę panujące warunki atmosferyczne wskazali mu oddalony o zaledwie ok. 100 m bezpieczny parking, na którym zgodnie z przepisami, mogą się zatrzymywać samochody ciężarowe. Następnie funkcjonariusze odjechali patrolować inne drogi z uwagi na silnie wiejący wiatr. Należy tutaj zadać pytanie, dlaczego kierujący samochodem ciężarowym pomimo niekorzystnej aury nie skorzystał z rad policjantów i nie zatrzymał się na tym parkingu odjeżdżając dalej. My niestety tego nie wiemy - powiedział oficer prasowy KPP w Jaworze Kordian Mazuryk.
Video: tvn24

