Logo Jawor24h.pl
Reklama
Mieszkanie Plus. Zamieszkaj w Zgorzelcu!
Pracuj bezpiecznie za granicą. www.jestemmobilny.eu

Porażka na pożegnanie (foto)

Siatkarki Olimpii Jawor nie zdołały odwrócić losów rywalizacji w pierwszej rundzie play off z faworyzowanym AZS-em Opole, przegrywając trzecie spotkanie ze zwyciężczyniami sezonu zasadniczego.

Siatkarki AZS-u długo świętowały zwycięstwo w Jaworze. Fot. Paweł Sasiela

Już od początku spotkania widoczne stało się, że opolanki nie zamierzają przesadnie przedłużać rywalizacji z podopiecznymi Lesława Chrzanowskiego. Prowadzenie 17:11 w pierwszym secie mówiło samo za siebie. Jaworzankom nie pomógł nawet chwilowy zryw w końcówce partii i dwa punkty zdobyte z zagrywki przez Aleksandrę Deptuch, które zniwelowały stratę do stanu 18:21. Ostatecznie AZS wygrał 25:19.

W drugim secie gospodynie wypadły jeszcze słabiej. Przy stanie 1:5 trener Chrzanowski ratował się czasem, ale na niewiele się to zdało. Gdy przy stanie 12:19 opiekun jaworzanek poprosił o drugą przerwę, chyba niewielu kibiców zgromadzonych na sali Gimnazjum nr 2 wierzyło jeszcze w odrobienie strat. Drugą partię AZS wygrał do 17.

Prowadząc 2:0 przyjezdne myślami najwyraźniej pomału pakowały się do autokaru, a być może były już w drodze do Opola. Szybko musiały jednak zawrócić, bowiem Olimpijki nie zamierzały żegnać się z sezonem i swoimi sympatykami porażką bez walki. Na zagrywce stanęła Aleksandra Deptuch, a jaworzanki otworzyły seta zdobywając pięć punktów z rzędu.

Kiedy blok Popow-Kurek wyprowadził Olimpię na prowadzenie 9:5 zdawało się, że mecz może potrwać dłużej niż tylko trzy partie. Przyjezdne nie dały jednak za wygraną, doprowadzając do remisu 9:9. Jaworzanki potrafiły jeszcze wyjść na prowadzenie 12:11, jednak później zespół z Opola ugrał pięć punktów z rzędu.

Wydawało się, że to koniec, ale Olimpijki zdołały jeszcze raz poderwać się do walki. Skuteczna zagrywka i atak Aleksandry Wojtani sprawił, że jaworzanki zniwelowały straty do zaledwie jednego „oczka”. Trener gości poprosił o czas, ale pomogło to jedynie chwilowo. AZS objął prowadzenie 21:19, ale momentalnie zrobiło się 21:21, gdy Dorota Dydak zdobyła punkt z zagrywki.

Chwilę później Olimpia miała szansę na wygranie seta, prowadząc 24:23. Zacięta rywalizacja trwała. Gdy po długiej wymianie Wojtania doprowadziła do remisu 26:26, wyglądało na to, że jaworzanki znów przejmują inicjatywę. Tak się jednak nie stało, po wielkich emocjach przyjezdne wygrały seta 29:27, a trzeci mecz obu zespołów i całą rywalizację 3:0.

 

Olimpia Jawor – AZS Opole 0:3 (19:25, 17:25, 27:29)

Olimpia: Dydak, Sobolewska, Kulbida, Popow, Deptuch, Kurek, Teodoruk (L) oraz Kwolek (L), Mackiewicz, Cependa, Brożek, Wojtania; trener Lesław Chrzanowski

Stan rywalizacji: 0:3

Reklama

Komentarze (0)


Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami.

Zaloguj się, aby korzystać ze wszystkich funkcji komentarzy.

Dowiedz się więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. jawor24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Reklama
Reklama
Specjalizujemy się w szeroko pojętych Technologiach Internetowych, budujemy m.in. nowoczesne, responsywne strony internetowe i aplikacje webowe. Posiadamy Certyfikaty od Google i IAB Europe oraz od Microsoft Virtual Academy.

 

jawor24h.pl

Największy portal informacyjny w powiecie jaworskim. Znajdziesz tutaj najświeższe informacje, zdjęcia oraz filmy z Jawora i okolic.